Glinka zielona, do czego jest przeznaczona i moja opinia o niej!

Hej, hej! Witam Was w tej pochmurny weekend. Pogoda jest straszna, w dodatku tyle nauki, sesja się zbliża. Ale musiałam znaleźć chwilę, żeby napisać post :) Dziś będzie o glince zielonej. Zapraszam!



Więc zacznę od tego, że ja swoją glinkę kupiłam na www.bioema.pl. Razem, z kosztami przesyłki wyszło mi jakoś 14zł. I wiem już, że jak tylko mi się skończy, zamówię kolejną, kolejną, kolejną.. i kolejną. To cudo, serio. Glinka zielona przeznaczona jest do cery trądzikowej, wrażliwej. Ma wiele właściwości i co najważniejsze jest naturalna. Co jest bardzo ważne - glince nie możemy pozwolić zaschnąć na naszej twarzy. Dobrze, żebyśmy co jakiś czas ją zwilżali, a po zmyciu nałożyli grubą warstwę kremu. Musimy też pamiętać, żeby nie mieszać jej metalowymi przedmiotami, ponieważ wtedy może zajść niefajna reakcja. Ja swoją rozrabiam w małym, plastikowym pudełeczku metodą 1:1. Daję dwie łyżeczki glinki i dwie łyżeczki wody. Po wymieszaniu powstaje papka. 


U mnie glinka ta sprawiła się bardzo dobrze. Widzę, że moja skóra jest bardziej naciągnięta, nawilżona, odżywiona. Nie powstają nowe wypryski. Polecam i pozdrawiam, z maseczką na twarzy :) 

A Wy? Używałyście kiedykolwiek glinki? Jakie macie o niej zdanie? A może chcecie spróbować? :)


3 komentarze:

  1. Też czasami robię sobie maseczki z glinki, pozdrawiam!
    Odwiedź i mnie czasem :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Używam białej glinki z organique świetnie się sprawdza <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :) To już chyba leży w ich naturze, że każda jest genialna :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś komentarz :)

Zawsze zaglądam na blogi, które mi podajecie!

Polub mój Fanpage na Facebooku, żeby być na bieżąco.

Copyright © 2014 Always believe in your beauty , Blogger