A miałam już nic nie kupować, czyli mini haul!

Tak jak w tytule posta... Miałam już nic nie kupować, ale wyszło jak zawsze :-) Pierwszy styczniowy haul możecie zobaczyć tutaj. Taki post na szybko. Pełne recenzję produktów napiszę, jak trochę będę miała z nimi do czynienia :-)




Nie za dużo, ale to nic. Zacznę po kolei, od góry.

1. Paletka cieni Lovely, Nude make up kit. Nie wiedziałam, którą wersję wziąć, bo wyszła już też Classic nude make up kit. Ale o tej drugiej słyszałam gorsze opinie, więc zdecydowałam się na pierwszą :) Nie ma co ukrywać, że paletka wzorowana na tej z NAKED. Kolory bardzo ładne, jak wypróbuję, to będzie osobny post.

2. Płyn micelarny, Ziaja. Szukałam czegoś nowego dla mojej skóry. Ten płyn jest naturalny, oliwkowy. W składzie ma pantenol, więc mam nadzieję, że będzie nie tylko dobrze zmywał, ale też fajnie nawilżał :)

3. Lekki krem Alantandermoline. Musiałam, musiałam, musiałam! Już dawno miałam go na swojej liście, ale nie byłam przekonana. Wczoraj naczytałam się znowu mnóstwa genialnych recenzji, no i kupiłam. Moja Ziajka zaczęła mnie zapychać, mam nadzieję, że ten się sprawdzi i się polubimy.

4. Wypiekany rozświetlacz, Makeup Revolution. Mój pierwszy :-) Liczę na niego.

5. No i ostatnie, dla mnie najważniejsze. Tabletki Visaxinum. Szczerze, zawsze miałam sceptyczne podejście do tabletek dla cer trądzikowych. Dopóki nie zauważyłam, jakie efekty daje ten suplement. Informacja z pierwszej ręki, bo jedna z najbliższych mi osób bierze je już 3-ci miesiąc i buźka jest super :-) Mam nadzieję, że pomoże na kilka moich nieprzyjemniaczków.



A Wy, miałyście do czynienia z którąś z powyższych rzeczy? Może coś polubiłyście albo nie? Dajcie znać :)


15 komentarzy:

  1. Mam paletkę nude make up kit, cienie się trochę osypują ale nie jest zła. Alantan też zakupiłam w styczniu i jak narazie jest super. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie z tego co już się naczytałam/naoglądałam to zauważyłam, że się osypują, no ale jak mogłam się nie skusić :) W Alantanie pokładam nadzieję! Mam nadzieję, że będę mogła kiedyś cieszyć się super cerą :)

      Usuń
    2. W Inglocie jest taki specjalny "płyn", który GENIALNIE radzi sobie z osypującymi się cieniami - odrobina tego cuda i cień trzyma się cały dzień. Kosztuje około 30 zł, ale nadaje się do mnóstwa makijażowych trików i jest mega wydajny, więc polecam w takim wypadku dziewczyny! :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Jutro postaram się zrobić o nim post :)

      Usuń
  3. Czekam na post o rozświetlaczu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo zachęcam do czekania :D Kupiłam go w sumie trochę w ciemno, ale jak teraz naczytałam się o nim opinii, to jest ponoć jednym z najlepszych! Zobaczymy :)

      Usuń
  4. Jestem ciekawa recenzji o rozświetlaczu ! :) Liczę ,że zrobisz ją <3 Świetny wpis ,masz cudowny styl pisania ! Oby tak dalej :*

    Czy mogłabyś kliknąć w linki które znajdują się w najnowszym wpisie choies ? Byłabym Ci bardzo wdzięczna :)
    ♥♥♥♥♥♥
    Mój blog ♥Zapraszam♥

    OdpowiedzUsuń
  5. w swojej kosmetyczce mam paletke z lovly i bardzo lubie, obecnie wyszla nowa wersja kolorystyczna ale nie dla mnie zbyt brazowa ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie uwielbiam brązy i miałam dylemat, ale słyszałam gorsze opinie na jej temat :(

      Usuń
  6. Paletkę z lovly mam i jestem z niej bardzo zadowolona :) Rozświetlacz również mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. a gdzie dostanę ten krem alantan ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W aptekach :) Kosztuje około 8zł :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś komentarz :)

Zawsze zaglądam na blogi, które mi podajecie!

Polub mój Fanpage na Facebooku, żeby być na bieżąco.

Copyright © 2014 Always believe in your beauty , Blogger