Mój pierwszy raz z Ardell: Demi Wispies Black, sztuczne rzęsy!

Cześć! Z tą recenzją dość długo zwlekałam, bo nie wiedziałam jak się za to zabrać. Nigdy nie przyklejałam sobie sztucznych rzęs a, że ja nie mam kompletnie ręki do takiego czegoś, wiedziałam, że nic z tego nie wyjdzie :-D Starałam się jakoś to zrobić, nie wyszło mi, jednak pokażę Wam czym skończyły się moje zmagania z rzęsami od Ardell Demi Wispies Black i co o nich myślę :-) Jutro jeszcze będzie denko i chciałabym koniecznie pokazać Wam moich ulubieńców czerwca.


Rzęsy Ardell zna chyba każda z Nas, zwłaszcza ten model. Cena rzęs to około 15 zł. Są wykonane z naturalnych, ludzkich włosków. W opakowaniu mamy dołączony również klej.


Początkowo mogą wydawać się na bardzo długie, jednak w magiczny sposób dopasowują się do oka i tworzą piękny efekt. Jak już mówiłam, nigdy nie miałam do czynienia ze sztucznymi rzęsami, więc mimo tego, że są naprawdę proste w założeniu, kłopoty sprawia dopasowanie paska do naszej linii rzęs. 

Mimo wszystko i mimo mojego (nie)profesjonalnego naklejenia rzęs - trzymały się one długo. Na oczach są praktycznie niewyczuwalne, a ich noszenie jest ogromnie komfortowe. Klej nie podrażnia oczu, a także przy zmywaniu nie robi jakichś większych kłopotów. 

Rzęsy wyglądają bardzo naturalnie i dają efekt takiego "otwartego oka". 

Teraz efekt, który uzyskałam. Wiem, że daleko mu do ideału, że widać moje rzęsy od spodu i nie dopasowałam rzęs w wewnętrznym kąciku, ale podkreślam, że to był mój pierwszy raz ze sztucznymi rzęsami, i mimo to chcę Wam pokazać efekt.


Efekt mnie zadowala, naprawdę myślałam, że rzęsy będą za długie :-) Moja przygoda z nimi na pewno się nie skończy i będę starała się opanować sztukę ich zakładania do perfekcji, więc na pewno nie raz zobaczycie je na moim blogu.

Jestem zadowolona, że mogłam je przetestować dzięki uprzejmości firmy a.i. Polska i uważam, że każda z Nas powinna mieć jedna parę takich sztucznych rzęs, chociażby na jakieś wyjątkowe okazje :-)


A Wy znacie te rzęsy? Lubicie je nosić? 


FAKT, ŻE PRODUKT DOSTAŁAM ZA DARMO NIE WPŁYNĄŁ NA MOJĄ OPINIĘ!



ZARASZAM WAS NA TRWAJĄCE NA MOIM BLOGU ROZDANIE:

30 komentarzy:

  1. Świetny jest ten model rzęs :) Też je bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla opadającej powieki są idealne :) Pięknie się prezentują

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, dla takiej opieki idealne! Ja taką mam, dlatego muszę się nauczyć je idealnie zakładać;D

      Usuń
  3. Miałam ale za cholere nie mogłam ich dobrze przykleić i dałam sobie spokój ale dobrze ze Tobie się udało, ładny efekt :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież mi też się nie udało Kochana! Ale będę ćwiczyła :)

      Usuń
  4. ślicznie się prezentują ;)
    ja miałam raz ale z innej firmy i po 1 razie się poddałam bo nie potrafiłam dobrze ich przykleić ;p
    ale jak bede na zakupach to sięgnę po rzęski i spróbuje jeszcze raz przecież do 3 razy sztuka hihi ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie! Ja też będę starała się nauczyć ich zakładania;D

      Usuń
  5. Ja mam Ardell Demi Wispies, ale z serii Natural, były trochę dla mnie za długie, więc obcięłam, tylko niestety trochę krzywo haha :D Ale później kupiłam bardziej naturalne i są świetne. Uwielbim ich rzęsy, chociaż teraz po Long4Lashes sztuczne mi nie potrzebne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też chciałabym zacząć używać L4L ,ale szkoda mi kasy, nooo ;) Ale myślę, że w końcu się skuszę!

      Usuń
  6. Ja również nie umiem obchodzić się ze sztucznymi rzęsami, jakoś nie na moją rękę to :-( ale Tobie efekt wyszedł całkiem, całkiem :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam swoje rzęsy bardzo długie, gęste, ciemne, nie muszę używać zalotki, a o sztucznych rzesach nigdy nie myślałam i raczej nigdy ich nie kupię, bo po co :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nigdy nie nosiłam takich, ale efekt okropnie mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam je :) Można je spokojnie nosić na co dzień - kiedyś przykleiłam je na spotkanie z przyjaciółką i zauważyła po niedostatecznie zamaskowanym pasku, nie po samym efekcie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam je dziś zamówić, ale w końcu stwierdziłam że poczekam za jakąś okazją :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie nie wychodzi przyklejanie rzęs, a nie mam do tego cierpliwości, więc odpuściłam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też nie wychodzi, ale postanowiłam sobie, że się nauczę!

      Usuń
  12. Ja mam swój pierwszy raz jeszcze przed sobą ale mam nadzieję, że za pierwszym razem wyjdzie mi tak dobrze jak Tobie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, dziękuję, ale mi wcale tak dobrze nie wyszło;D

      Usuń
  13. Wyglądają naprawde super :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ślicznie wyglądają! Nigdy takich nie używałam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie kusi, żeby je zakupić bo wyglądałyby genialnie przy ujęciach makro do makijażu. Sztuczne rzęsy, które mam w swojej kolekcji to niestety straszne krzaki :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Przecuudne :D Ja umiem niestety obchodzić się tylko z rzęsami w kępkach, wszystkie próby z paskami kończyły się porażką.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś komentarz :)

Zawsze zaglądam na blogi, które mi podajecie!

Polub mój Fanpage na Facebooku, żeby być na bieżąco.

Copyright © 2014 Always believe in your beauty , Blogger