| Ulubieńcy sierpnia | Playboy, Pharmaceris, La Luxe Paris, Wibo

Hej, hej! :) Boziu, czy tylko mi te dwa miesiące lata tak szybko zleciały? Już wrzesień, zaraz jesień, zima, święta... Strasznie leci mi ten czas, aż chwilami mnie to przeraża :-) Ale do sedna. Dziś przychodzę ogłosić Wam wszem i wobec ulubieńców sierpnia! Są to produkty, których używałam prawie każdego dnia, niektóre od początku miesiąca, niektóre od połowy, ale podbiły one moje serce.



Jak widzicie z pielęgnacji jest tylko jeden produkt, więc to on rozpocznie ten post! Jest to krem z 5% kwasem migdałowym na noc Pharmaceris T. 



Słyszałam o nim już dawno, ale jakoś nigdy nie byłam przekonana, poza tym tyle pieniędzy już wydałam na leczenie trądziku, że zwyczajnie nie chciałam niczego innego. Kiedyś przez przypadek dostałam kilka próbek i zaczęłam używać. Gdy się skończyły, dostałam od Mojej Dobrej Wróżki produkt pełnowymiarowy, no i nie miałam wyjścia - używałam codziennie. Przez pierwsze dwa tygodnie miałam wysyp, pojawiały mi się podskórne gule, które bolały i nie chciały się zaleczyć, ale powiedziałam sobie "okej, każdy krem tak działa, musisz wytrzymać". Używałam go miesiąc i stało się już to dla mnie przyzwyczajeniem, gdy dopiero kilka dni temu zwróciłam uwagę na to, że... moja cera jest w prawie idealnym stanie! Od kilku tygodni nie wyskoczył mi żaden wyprysk, przebarwienia się rozjaśniły, a ja pokazuję się (uwaga!) bez podkładu! Jestem w ogromnym szoku. Moja rodzina i chłopak też zauważyli ogromną poprawę! Na pewno będzie o nim osobny post jak całkowicie go wykończę i wtedy ocenię, w jakim stanie jest moja cera :-)

Drugi produkt to woda toaletowa Playboy Play It Rock.


Nie planowałam jej zakupu, ale na jednym z portali znalazłam właśnie tą wodę, kolejną Pumy, dezodorant Adidasa, krem do rąk Ziaja i Avon za 11zł! Tak, to wszystko za 11zł! Więc nawet nie zastanawiałam się nad kupnem. W ten sposób znalazła się u mnie i bardzo się polubiłyśmy. Słodki, ale nie mdlący zapach, baaardzo kobiecy i seksowny. Lubię, lubię, lubię :-)



Jakiś czas temu skusiłam się na gąbeczkę z drogerii Dayli. Ot, miałam taki kaprys. 



Było to pod koniec lipca i od tamtego czasu nie miałam w dłoniach pędzla do podkładu! Wożę ją ze sobą na każdy wyjazd, jest genialna. O niej również na pewno będzie osobny post, pokażę jaki śliczny i naturalny efekt tworzy na buzi :-) Jeśli jeszcze jej nie macie, to lećcie i kupujcie! Nie będziecie żałować!


Właśnie, jeśli chodzi o wyjazdy.. Praktycznie połowę sierpnia spędziłam u swojego chłopaka i pakując się, chciałam zabrać jak najmniej rzeczy, dlatego sięgnęłam znowu po paletkę z Lovely



Tutaj możecie zobaczyć osobny post o niej klik. Polubiłyśmy się na nowo. Ma bardzo ładne, dzienne kolorki, dzięki którym szybko wykonamy makijaż. Nie chciałam zabierać ze sobą większych paletek, a ta sprawdziła się naprawdę super :)

No właśnie, ale jeśli paleta cieni to i... baza pod cienie! Oczywiście z Wibo


Katuję ją dzień w dzień i nie widzę żadnego zużycia :-) Sprawdza się u mnie genialnie, tylko trzeba nauczyć się wyjmować ją z opakowania, które jest małe i zawsze mamy bazę pod paznokciami. No cóż. W zamian mamy piękny makijaż oczu przez cały dzień.


Ostatnie dwa produkty to coś, co wygrałam i zaczęłam używać od połowy sierpnia. Pierwszy z nich to tusz do rzęs La Luxe Paris.


Okej, mam swojego ulubieńca z Maybelline, ale jest już na wykończeniu, więc zaczęłam używać tego i naprawdę sprawdza się u mnie idealnie! Obiecuję powiedzieć o nim więcej w osobnym poście i pokazać efekty. Póki co powiem Wam, że wydłuża rzęsy, idealnie rozdziela i sprawia, że są one kruczoczarne, i widoczne z daleka!

Ostatni już ulubieniec, który codziennie gości na moich ustach to ultra trwała pomadka w płynie również La Luxe Paris.


Hm, pewnie zadajecie sobie pytanie "czy naprawdę jest taka ultra trwała?",a więc odpowiadam, że jest! Trzyma się na ustach dopóki jej nie zmyjecie, a czasem i z tym jest problem. Przeżyła gdy jadłam pieczone ziemniaki, kotlety schabowe, nuggetsy czy lody. Jest genialna! W dodatku pięknie pachnie i wystarczy odrobina by pokryć całe usta! Od jutra w Lidlu możecie dostać produkty właśnie tej marki. Ja na pewno polecę po jakieś dwa inne kolorki. Wam polecam zaopatrzyć się w chociaż jeden, w powyższy tusz do rzęs i odżywkę do paznokci 9 w 1, o której pisałam tutaj.


A jak wyglądają Wasi ulubieńcy? Znacie coś z moich?



Będzie mi szalenie miło, gdy polubicie mnie na Facebooku:

>> LIKE <<


29 komentarzy:

  1. Przez pewien czas czaiłam się na ten krem z Pharmaceris, ale używam teraz innego i obserwuję efekty. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie będziesz zadowolona, to szczerze polecam Pharmaceris :)

      Usuń
  2. Ta paletka cieni wygląda całkiem zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda i taka jest! :) Naprawdę z bazą cienie długo się utrzymują.

      Usuń
  3. Miałam już chyba wszystkie zapachy z Playboya :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja do ulubieńców tego miesiąca zdecydowanie zaliczam Lusha i cienie od Kiko :) Nie miałam nic z Twoich poduktów, ale nie przepadam za Wibo czy Lovely, więc nawet nie podchodzę do ich półek ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. zainteresowała mnie ta gąbeczka do makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Kosztuje 15zł, a jest genialna. Tylko trzeba ją myć po każdym użyciu, od razu, ja raz zostawiłam to na potem i nie mogę domyć :(

      Usuń
  6. Kremik miałam kupić, do do zapachu ciekawi mnie, szukam właśnie na co dzień zeby było takie w sam raz.
    Gąbeczka będzie chyba moja w takim razie hah, bo zaciekawiłaś mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. mam tą paletkę ;) tania a dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ultra trwałą pomadka w płynie to i ja miałam i jej trwałość jest niesamowita! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Też cenię sobie ten krem Pharmaceris, super jest też płyn bakteriostatyczny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jego też mam na swojej liście!

      Usuń
  10. Kusisz mnie tymi kosmetykami La Luxe Paris, oj kusisz! :) No i chyba będę musiała coś kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię tę bazę z Wibo, na prawdę sprawdza się bardzo dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zazdroszczę Pharmaceris! Poza tym ta paletka też super. :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pisałam kiedyś posta o tej palecie z lovely i ostatnio bardzo często jej używam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam paletkę z brązami i jest mega

    OdpowiedzUsuń
  15. gdzie mozna wygrać kosmetyki? ciekawy blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tzn? Jak to `gdzie można wygrać kosmetyki`? ;) Trzeba brać udziały w konkursach, na różnych fanpage'ach, stronach internetowych, np. urodaizdrowie.pl ;) Dziękuję.

      Usuń
  16. ja zbytnio tej paletki nie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam ten zapach i również go uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Również skusiłam się na gąbeczkę do makijażu i od tego czasu nie używałam już pędzla :)

    Przegląd Dresslink Zapraszam! http://byc-twoim-marzeniem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Paletkę lovely mam, ale jakoś średnio ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też używam często zapachów Playboy :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś komentarz :)

Zawsze zaglądam na blogi, które mi podajecie!

Polub mój Fanpage na Facebooku, żeby być na bieżąco.

Copyright © 2014 Always believe in your beauty , Blogger