PIELĘGNACJA CERY MIESZANEJ, ATOPOWEJ, Z DUŻĄ SKŁONNOŚCIĄ DO WYPRYSKÓW | jak pozbyłam się niedoskonałości?

Cześć :) Jak już pisałam na początku mojego blogowania, mam dość skomplikowaną cerę. Jest ona mieszana, trądzikowa, z atopowym zapaleniem skóry w okolicach nosa, przetłuszczająca się i sucha w strefie T. Istny misz-masz. Kiedyś używałam jednego kremu i to tylko w zimę, i było wszystko w porządku! Później zaczęłam dojrzewać i moja cera potrzebowała coraz więcej. Od jakiegoś czasu mam takie produkty w swojej pielęgnacji, dzięki którym praktycznie pozbyłam się trądziku. Owszem, od czasu do czasu wyskoczą mi jakieś niedoskonałości, zaczerwienienia czy suche skórki, jednak szybko znikają. Jeśli macie podobną cerę do mojej, to zapraszam :-)


Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że to naprawdę dużo produktów, ale jak zacznę rozpisywać co kiedy używam przekonacie się, że nie jest tego aż tyle :-)


PORANEK:

Jak wstaję zawsze myję buzię wodą z kranu. Próbowałam się tego oduczyć, ale moja twarz źle reaguje na brak wody. Wiem, że nie wszystkim to służy, ale mi owszem. Potem przemywam twarz wodą różaną, jednak nie robię tego codziennie. Gdy używam jej kilka dni pod rząd, mam wrażenie, że mnie zapycha... Jak buźka wyschnie używam kremu na dzień Lirene ProVitaD Skin Vitalizer. Jest on bardzo lekki, z filtrem SPF10. Szybko się wchłania, nie zapycha, nawilża, a twarz wygląda na wypoczętą i promienną. 


WIECZÓR - OCZYSZCZANIE:

Wieczorem pierwsze co robię to oczyszczam twarz z makijażu za pomocą płynu micelarnego Garnier 3w1. Zazwyczaj używam tego do skóry wrażliwej. Ostatnio skusiłam się na ten do skóry mieszanej i tłustej, i nie widzę między nimi różnicy :) Po zmyciu makijażu, przemywam twarz płynem myjącym do skóry skłonnej do trądziku Accos. Ma on w składzie SLS, więc na pewno wiele z was odrzuci go już na wstępie. Mimo wszystko, ja bardzo go lubię. Dobrze oczyszcza, nie wysusza cery i jest bardzo wydajny, jednak jak mi się skończy mam zamiar kupić coś bez SLS. Potem tonizuję twarz nawilżającym tonikiem z algami morskimi Apis. Bardzo przyjemnie mi się go używa :-) Raz lub dwa razy w tygodniu robię peeling. Używam tylko enzymatycznych. Bardzo lubiłam ten z Perfecty. Od jakiegoś czasu używam Ziaji Nuno i jestem zadowolona. Fajnie odświeża twarz, oczyszcza pory i wygładza skórę.


MASECZKI:

Do maseczek przekonałam się stosunkowo niedawno. Kiedyś robiłam jedną na kilka miesięcy, ot, wtedy kiedy wpadła mi jakaś do koszyka. Teraz lubię testować coraz to nowsze maski. Jedną z moich ulubionych jest ta z Ziaji, również z serii Nuno z glinką zieloną. Nie wysusza twarzy, matowi, minimalizuje zmiany trądzikowe. Czasami nakładam grubszą warstwę na jednego szkodnika na twarzy na noc, a rano nie ma po nim prawie śladu. Lubię też pojedyncze maseczki z Ziaji, na przykład tę z serii Liście Zielonej Oliwki. Jeśli chodzi o te Perfecty, kupiłam je kilka dni temu, bo były w promocji. 0,99zł za 2 saszetki to dobry interes :) Jest to właściwie jedna maseczka z aloesem i kwasem hialuronowym i dwa sera - koktajl witaminowy, i koktajl matująco-nawilżający, które będę traktowała jako maseczki.


WIECZÓR - OSTATECZNA PIELĘGNACJA:

Nie ukrywam, że przygotowanie mojej twarzy do snu zajmuje mi najwięcej czasu. Po wszystkich wcześniejszych krokach na twarz nakładam serum z witaminą C od Dermofuture, które okazało się być moim jesiennym hitem i możecie zobaczyć jego osobną recenzję o tutaj -> klik. Gdy serum się wchłonie, twarz smaruję kremem Pharmaceris T 5% kwasu migdałowego, którego recenzję również możecie zobaczyć - klik. Jako, że krem do twarzy Be Organic (klik) okazał się nijaki, zużywam go do szyi :-) Kremów pod oczy mam kilka. Dwa w użyciu, reszta w zapasach. Ten z Be Organic (klik) jest strasznie duży i szczerze, już mi się znudził, ale zużyję go do końca. Gdy potrzebuję mocnego nawilżenia skóry pod oczami, używam kremu z Rival de Loop, który kosztuje jedyne 8zł, a jest przegenialny! 



WALKA Z NIEDOSKONAŁOŚCIAMI, AZS:

Wiecie już, że AZS dokucza mi tylko w okolicy nosa, tylko i aż... Niestety jest to bardzo uciążliwa choroba, ale nic nie mogę z tym zrobić. Kiedy mam zaognione te miejsca używam maści Dermaveel. Polecam ją każdemu, kto boryka się z AZS. Bardzo szybko i dobrze działa, nie jest na sterydach oraz można ją stosować już u małych dzieci. Jak dla mnie - maść idealna :) Gdy nie mam napadów choroby, nawilżam tę skórę kremem od Dermedic, a właściwie emulsją. Póki co mam próbki, bo nie mogę zdecydować się, którą pełnowymiarową wersję kupić - testuję dwie. Gdy dolegał mi trądzik, używałam różnych maści i antybiotyków w kremie. Teraz, gdy od czasu do czasu muszę powalczyć z jednym wypryskiem, używam maści cynkowej i sprawdza się u mnie rewelacyjnie. Zawsze mam ją w swojej kosmetyczce.




Tak wygląda mój codzienny rytuał dbania o swoją cerę. Nie jest to jeszcze pielęgnacja idealna, ale moja cera ma się lepiej, niż kilka miesięcy temu i na pewno póki co zostanę przy takich krokach. Dzięki tym wszystkim produktom mogę cieszyć się coraz lepiej wyglądającą cerą i czasami wyskakuję nawet do miasta bez grama podkładu na twarzy! :-) 

Jeśli zainteresował Was jakiś produkt i chcecie o nim osobną recenzję, to dajcie znać!


A Wy jaką macie cerę?


17 komentarzy:

  1. Ciekawe, interesuje mnie kilka produktow :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do tej pory miałam Garnier w wersji różowej, ciekawa jestem tej,którą Ty używasz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już napisałam w poście - ja też zawsze używam wersji różowej, teraz wyjątkowo mam zieloną i nie widzę różnicy :) Ale może Ty jakąś zobaczysz :)

      Usuń
  3. Ja stawiam na bardziej naturalne kosmetyki lub półprodukty choć serię NUNO lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezły zestaw :-) Najważniejsza ze się sprawdzają :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tych kosmetyków znam wodę różaną. Używam tą firmy Dabur i bardzo polubiłam ten sposób tonizowania skóry twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za tak pochlebną opinię :)

      Pozdrawiamy, E-Ziaja

      Usuń
  7. Muszę się zaopatrzyć w wodę różaną w końcu :) Mi też służy woda kranowa, nie wyobrażam sobie nie umyć twarzy rankiem w ten tradycyjny sposób ;) Seria ziaja nuno nigdy jakoś specjalnie mi się nie sprawdzała, tzn. nie była zła, ale efekty były słabo widoczne. I też uważam, że ten krem pod oczy z RdL jest rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo bogata pielęgnacja jak dla mnie :) Chociaż pewnie gdybym zebrała wszystkie swoje kosmetyki do pielęgnacji twarzy to też byłoby ich dość sporo :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Faktycznie pielęgnacja jest bardzo bogata :) Całe szczęście nie mam problemów z cerą, więc mogę używać mniejszej ilości kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie poświęcam swojej skórze zbyt dużo czasu. Używam jedynie żelu do mycia twarzy i kremów nawilżających :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Znam jedynie maseczkę z Ziaji liście zielonej oliwki, ale zaciekawiłaś mnie tym kremem pod oczy Rival de Loop :) Za 8 zł warto wypróbować, więc jak wykończę mój obecny kremik pod oczy, to chętnie rozejrzę się za tym :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miajam Ziaję i wodę różaną. Woda różana super się sprawdza, ale też nie używałam jej codziennie. Ziaja nuno mnie trochę uczulała pod koniec stosowania. A Ziaja liście zielonej oliwki po prostu rewelacja! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Osobiście nie potrafię zrezygnować z wody podczas mycia, choć wiem, że moja skóra wolałaby tylko płyn micelarny :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś komentarz :)

Zawsze zaglądam na blogi, które mi podajecie!

Polub mój Fanpage na Facebooku, żeby być na bieżąco.

Copyright © 2014 Always believe in your beauty , Blogger