Pędzle Nanshy po 1,5 miesięcznym używaniu // ZESTAW DO MAKIJAŻU OCZU

Ci z Was, którzy śledzą mój Fanpage czy Instagram, wiedzą, że pod koniec marca wygrałam zestaw pędzli do oczu Nanshy. Byłam wniebowzięta i czekałam, aż je dostanę! Już po kilku dniach przyszły do mnie razem z kartką z życzeniami wielkanocnymi - Pani Mariola o wszystkim pomyślała, dziękuję :-) Po dziewięciu tygodniach codziennego używania i prawie co tygodniowego kąpania, zapraszam na moją opinię.

Firma Nanshy dobre kilka miesięcy temu zawojowała Polski rynek kosmetyczny. Wyszła na przeciw wszystkim weganom i wypuściła zestawy pędzli syntetycznych, przyjaznych dla wegan, z niesamowicie miękkim włosiem, przez co możemy mieć wręcz wrażenie, że jest ono naturalne!

Cena za zestaw siedmiu pędzli, które dziś przedstawię, wynosi około 169zł. W takim razie - czy warto? Ponieważ jak widać, suma nie mała. 


LARGE SHADER /29zł/


Large Shader to tak naprawdę pędzel, którym możemy wykonać cały makijaż oka. Dość zbity, bardzo miękki, sprawdzi się do nakładania cieni, do rozcierania, jak i do podkreślania dolnej powieki. Dodatkowo, możemy użyć go do wklepywania korektora. Mi służy on do nakładania cieni na całą powiekę i spisuje się super.

EYE CREASE /29zł/


Pędzelek, który jest bardzo mały, giętki i zwinny! Dokładnie rozblenduje nam cienie w zewnętrznym kąciku oka, nie musimy się martwić, że wyjedziemy chmurką cienia za daleko, za nisko albo, że będzie ona źle rozblendowana. Ten gagatek robi to na 5+ :-)

TAPERED CREASE /29zł/


Jeden z moich ulubieńców! :) Jeśli chcecie mocno zaznaczyć załamanie powieki lub podkreślić dolną powiekę, on Wam w tym pomoże. U mnie osobiście znajduje on te drugie zastosowanie i jestem bardzo zadowolona :) 

BLENDING EYESHADOW /28,90zł/


Kolejny ulubieniec! Odkąd dostałam te pędzle, nie używałam żadnego innego do blendowania. Duży puchacz, który tworzy pięęękną mgiełkę, naprawdę :-) Hakuro czy Maestro się chowają!

FLAT DEFINER /28,90zł/


Odrobinę grubszy pędzel, przeznaczony do rysowania linii eyelinerem, podkreślania dolnej powieki, bądź do brwi. U mnie do brwi zdecydowanie by się nie sprawdził, ponieważ jest za gruby, kresek nie rysuję, dlatego używam go do dolnej powieki, gdy chcę stworzyć bardziej wyrazisty look i podkreślić ją mocniej. 

ANGLED DETAILER /28,90zł/


A teraz przedstawiam Wam mojego ULUBIEŃCA! Jest to mój ukochany pędzel, umarłabym bez niego! Cieniutki, skośny pędzelek przeznaczony do brwi, u mnie sprawuje się na 6, a nawet na dwie 6! Pięknie można wyrysować nim brwi, tworzy bardzo cieniutkie linie, które imitują włoski, można nim ładnie podkreślić dolną i górną linię brwi. Już nigdy w życiu nie sięgnę po inny pędzel do moich brwi :) Muszę zaopatrzyć się w drugi chyba, na zaś, gdyby mieli go wycofać nie wiadomo dlaczego! Jest po prostu przecudowny.

PRECISE BENT EYELINER /29ZŁ/


Przyznam szczerze, że to jedyny pędzel, którego użyłam raz, gdy próbowałam zrobić sobie kreskę, ale niestety, wciąż nie umiem, więc go odłożyłam :) Mimo wszystko jest bardzo cieniutki, nie wygina się za mocno podczas aplikowania eyelinera, więc mogę poręczyć, że stworzy Wam przepiękną kocią kreskę na oku!


Podsumowując: pędzle są przecudowne! Po 1,5 miesięcznym używaniu nie widać żadnych uszkodzeń czy zniszczeń. Bardzo szybko schną i się domywają. Po wyschnięciu nie zmieniają swojego kształtu. Są bardzo porządnie wykonane, a napis Nanshy na skuwce sprawia, że wyglądają jak najdroższe pędzle świata :-) Czy warto mieć ten zestaw w domu? Jasne, że warto! Zazwyczaj wszystkie wizażystki odradzają kupowania kompletów pędzli, ale daję sobie uciąć rękę, że ten poleci Wam każda, ponieważ nie posiada on żadnego zbędnego pędzla! Już za miesiąc moje urodziny, nie wiem, czy nie zażyczę sobie zestawu do twarzy, bo naprawdę przepadłam.. ;-)


Jeśli jeszcze nie poznałyście tych pędzli, to koniecznie sprawcie sobie chociażby jeden - na przykład do blendowania lub do brwi. Obiecuję, że już po kilku dniach zamówicie resztę!


Macie jakieś pędzle firmy Nanshy?



11 komentarzy:

  1. Wyglądają bardzo ciekawie :) Dużo dobrego o nich słyszałam i chyba wreszcie się na nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Marzą mi się te pędzelki od dłuższego czasu, kiedyś sobie je kupie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. One są takie malutkie, czy tylko mam takie wrażenie patrząc na te zdjęcia? Recenzja bardzo fajna, ale nie wiem czy skusiłabym się, 169 zł wolę przeznaczyć jednak na coś innego, więc może kiedyś... ; D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, są zdecydowanie mniejsze od pędzli, np. Hakuro, co sprawia, że nie musimy się gimnastykować, żeby wygiąć pędzel w którąś stronę:D

      Usuń
  4. Z chęcią bym ich spróbowała, ale póki co mam skompletowane wszystkie potrzebne mi pędzle i nie planuje nowych. Może kiedyś, przy okazji :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne te pędzelki, mi to się oczywiście marzą Hakuro ale te też są przyjemne. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Od niedawna używam pędzel do eyelinera i jak dotąd jestem bardzo zadowolona.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio stwierdziłam, że musze się zaopatrzyć w jakieś nowe pędzelki i chyba wybiorę te z nanshy po Twojej recenzji, szczegolnie ten do brwi mnie kusi bo swój ulubiony gdzieś zgubiłam :(

    http://wszystkooczymmarzakobiety.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie skuszę się na zestaw, ale może trafi do mojej kolekcji jeden z pędzli na wypróbowanie :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś komentarz :)

Zawsze zaglądam na blogi, które mi podajecie!

Polub mój Fanpage na Facebooku, żeby być na bieżąco.

Copyright © 2014 Always believe in your beauty , Blogger