Makijaże dzienne i wieczorowe za pomocą jednej paletki || Sleek, Au Naturel

Cześć robaczki! Chyba nikt nie jest dziś szczęśliwszy ode mnie. Zdałam całą sesję! Wszystko pozaliczane i to na oceny, które naprawdę zadowalają ;-) Jestem z siebie dumna. Ten rok wymagał ode mnie wielkiego skupienia i zaangażowania, ale nie żałuję. Teraz mogę spokojnie odpoczywać i znów na bieżąco dla Was pisać. Dzisiaj przychodzę z recenzją jednej z paletek Sleeka - Au Naturel, czyli paletki, za pomocą której możemy stworzyć dowolny makijaż. Czy te cienie również podbiły moje serce, tak jak większości kobiet?


Za 12-cie cieni płacimy około 40zł, więc jest to bardzo fajny interes ;) Jeśli chodzi o opakowanie, każda paleta Sleeka przychodzi do nas w kartoniku, który wygląda bardzo estetycznie. Same cienie zamknięte są w czarnej, matowej paletce, na której niestety wszystko się odbija, każdy dotyk, dlatego też wygląda ona jak wygląda na zdjęciu. Paleta posiada duże lusterko, co jest ogromnym plusem!


W palecie znajdziemy cienie matowe i perłowe Powinna nam ona dać szansę na wykonanie makijażu dziennego, jak i wieczorowego, i to w kilku kombinacjach. Mają one bardzo aksamitną konsystencję. 


Na sam początek kolory. Pierwszy rząd to jasne cienie.



1 - kolor biały /Nougat-matowy/
2 - jasny szary /Nubuck-matowy/
3 - jasny ziemisty /Cappuccino-matowy/
4 - żółty /Honeycomb-matowy/
5 - pomarańczowy /Toast-matowy/
6 - złoto /Taupe-perłowy/

Drugi rząd - ciemniejsze.



7 - bordo, niestety ma więcej czarnego pigmentu i na oczach wygląda jak czerń /Conker-perłowy/
8 - jasna zgniła zieleń /Moss-satynowy/
9 - jasny brąz /Bark-matowy/
10 - ciemny brąz /Mineral Earth-perłowy/
11 - brąz /Regal-matowy/
12 - czerń /Noir-matowy/


Jak widać, pigmentacja jaśniejszych odcieni jest bardzo słaba. Na ręce, mimo bazy pod spodem, bardzo ciężko było złapać jakikolwiek kolor. Na oczach jednak są one mocno widoczne, jednak wypadają bardzo podobnie. Ciemniejsze kolory zazwyczaj mają porządną pigmentację i tak też jest w tym przypadku. 

Jeśli chodzi o trwałość - nie testowałam ich bez bazy. Dla mnie takie testy nie mają znaczenia, ponieważ za każdym razem pod byle jaki cień używam czegoś, na czym mogą się trzymać. Z bazą natomiast wytrzymują one około 8/9h, po tym czasie zaczynają się delikatnie zbierać, jednak po delikatnych poprawkach dają radę dalej.

Czy polubiłam tę paletkę? Owszem, chociaż nie tak, jak większość dziewczyn. Moim zdaniem są to cienie podobnej jakości jak Make Up Revolution - zdecydowanie wcale nie są ani lepsze, ani gorsze. Oczywiście mam w planach kupić jeszcze kilka paletek Sleeka, wówczas będę mogła porównać je na raz, może cienie mają lepszą jakość w innym zestawieniu.


Lubicie cienie Sleeka? Jaką paletkę polecacie?



20 komentarzy:

  1. Mam podobną kolorystycznie paletkę z MUA. Bardzo ją lubię i właśnie też super nadaje się i do makijaży dziennych i do wieczorowych. Lubię takie uniwersalne kosmetyki. Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. sleek kojarzy mi się z osypywaniem i choć kolory są ładne nie zaryzykowałabym po raz kolejny ;) choć wielu lubi ich produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak pewnie wiesz, Sleeka uwielbiam. Jesli lubisz takie naturalne kolorki to zerknij na te nowe palety, bo jakościowo są w mojej ocenie lepsze niż Au Naturel.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje się być fajna, kolorki super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam 3 paletki Sleeka i ta jest moja ulubiona:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze paletki Sleeka, nie eiem jak to się stało ;) muszę sobie jakąś ich paletke zamówić ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam paletki z takimi cieniami :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie miałam nic ze Sleeka ;) Lubię takie neutralne odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładne kolory, szkoda, że te pierwsze takie jasne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. W pierwszej chwili myślałam że to okładka książki:)
    MNie to nikt nie pobije czas do okulisty hehe.
    Fajnie tu u Ciebie więc zostaję na dłużej:)
    Zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, faktycznie to może tak wyglądać;) Dziękuję i pozdrawiam.

      Usuń
  11. moją ulubioną jest Oh so special :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mam jeszcze ich paletek ale czaje się na nie od dłuższego czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam dokładnie tą - au naturel i lubię ją, zwłaszcza te ciemniejsze odcienie, choć czasem lubią się osypywać. Bardzo podoba mi się jeszcze ich paletka - enchanted forest;)

    OdpowiedzUsuń
  14. tej paletki nie miałam, ale moją pierwszą paletką do makijażu, wiele lat temu był sleek oh so special :)

    OdpowiedzUsuń
  15. mam tę paletę oraz 'Oh So Special'. Obie lubię :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś komentarz :)

Zawsze zaglądam na blogi, które mi podajecie!

Polub mój Fanpage na Facebooku, żeby być na bieżąco.

Copyright © 2014 Always believe in your beauty , Blogger