Verona Spa&Wellness - serum do modelowania biustu 4D / TANIE A DOBRE!

My, kobiety to mamy przechlapane. Do każdej części ciała musimy używać osobnych balsamów, jeśli chcemy mieć piękne ciało - krem do twarzy, serum do szyi i dekoltu, do biustu, balsam na cellulit, i rozstępy; balsam do nóg, krem do rąk, krem do stóp... sporo tego! Dziś chciałam przedstawić Wam produkt, który kosztuje zaledwie 8 zł i zaskakuje swoim działaniem - oto serum do modelowania biustu Spa&Wellness od Verony. 

Jak już pisałam, za produkt płacimy 8 zł. Jego pojemność to 200 ml.


Co producent może nam obiecywać za taką cenę?

"Innowacyjna formuła skoncentrowanego serum 4D do modelowania biustu opracowana w laboratorium Verona Products Professional, ujędrnia biust sprawiając, że staje się większy, podniesiony i idealnie kształtny. Kompleks wyselekcjonowanych ekstraktów roślinnych, działając bezpośrednio na tkankę łączną, likwiduje wszystkie czynniki wpływające na utratę elastyczności skóry. Naturalna betaina chroni błonę komórkową oraz stymuluje syntezę kolagenu, odpowiedzialnego za witalność i sprężystość naskórka. Zawartość protein kaszmiru zapewnia skórze dogłębny poziom nawilżenia, niezwykłą jędrność i idealną gładkość. Wyciąg z magnolii relaksuje, rozluźnia i działa przeciwstresowo."

Zanim przejdę do tego, jak spisuje się ten balsam u mnie, opiszę pokrótce swój biust - jest spory, skóra jest jędrna, delikatna w dotyku, więc czego tak naprawdę oczekiwałam od tego produktu? Lekkiego uniesienia, ponieważ wiadomo co się dzieje z dużym biustem ;-) Chciałam też porządnego nawilżenia, wygładzenia wszelkich niedoskonałości. Czy to dostałam?

Powiem od razu, że nie oczekuję cudów od tego typu balsamów i wiadomo, że nie mogą one zdziałać za wiele, ale są dobrym dodatkiem do odpowiedniej diety, i masażu. 

Serum Spa&Wellness ma białą konsystencję i delikatny kwiatowy, ale bardzo ładny zapach. Jest ogromnie wydajne, ponieważ wystarczy dosłownie pół kropli, żeby obficie wysmarować biust. Mam je od 1,5 roku i użycie jest znikome, a sięgam po nie codziennie! Dlatego też ostatnimi czasy używam je na inne części ciała, żeby zdążyć zużyć przed końcem terminu. Bardzo szybko się wchłania, więc nie ma problemu z czekaniem na ubranie się ;) Dzięki niemu skóra jest nawilżona, jest to wyczuwalne przy dotyku, ale również widoczne; piersi są delikatnie uniesione i zaokrąglone, na co pewnie największy wpływ miał masaż wykonywany podczas wsmarowywania produktu. Poprawiła się też sprężystość i jędrność skóry. Wszelkie niedoskonałości, które pojawiały się gdzieś z boku, odciski od biustonosza, suche miejsca - zostały zniwelowane. Ważne jest też to, że serum nie zapycha okolic dekoltu i biustu, nie wychodzą nam żadne krostki, więc śmiało możemy używać go przez cały rok. Sam proces jest również bardzo przyjemny i rozluźniający. Zawsze możemy poprosić też o pomoc naszych mężczyzn ;-) To kolejny plus.

Jak widać u mnie sprawdza się on znakomicie. W zapasach mam jeszcze serum od Bielendy, więc możecie spodziewać się porównania tych dwóch produktów za kilka miesięcy. Mało to, na portalu Wizaż.pl balsam zyskuje bardzo dobre opinie ;-) Jeśli szukacie czegoś taniego i skutecznego, polecam Wam go upolować.


A Wy dbacie o swoje biusty?


26 komentarzy:

  1. ja rzadko używam takich kosmetyków, ale to ze względu na swój mikro rozmiar hihi z drugiej strony warto dbać o skórę biustu, popłaci to na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że za taką cenę nie zaszkodziłoby mi przetestować :)
    Pozdrawiam serdecznie, Juliet Monroe KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej nie sięgam po takie produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. polecam Ci serum eveline:) fajne wypuściła też ziaja, miałam też z soraya, które było równie fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też cudów nie oczekuję po takich produktach,wystarczy mi poprawa jędrności i brak zapychania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przydałby mi się taki balsam na półce :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawe haha na pewno zdziała cuda ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudów nie, ale to, co opisałam owszem.

      Usuń
  8. Może się skuszę :) Wiadomo, że nie ma co się spodziewać nie wiadomo czego, ale każdy efekt jest dobry :)))
    Obserwuję :)
    Uroda dramatycznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zawsze używam balsamu do ciała, ale możliwe że się za nim rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie używam takich kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam coś z TEN, ale rzadko używam :) Zapominam...

    OdpowiedzUsuń
  12. Looks nice and natural)
    I`m following ur blog with a great pleasure via GFC

    Please join me - http://sunnyeri.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczerze to tak średnio wierzę w działanie kosmetyków takiego typu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ogólnie nie używam tego typu kosmetyków, może czas najwyższy to zmienić.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  15. jakoś nie przemawiają do mnie te wszystkie mazidła do pielęgnacji biustu...

    OdpowiedzUsuń
  16. też mam obfity biust, ciężko z miseczką E latać :P
    powiem szczerze,że czuję się bardzo zainteresowana tym serum, tym bardziej,że jest takie tanie

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja stosuję kosmetyki do biustu regularnie i muszę powiedzieć, że w tej dziedzinie wybór wciąż jest niewielki, bo używam chyba trzech marek na zmianę. Tego jeszcze nie spotkałam - chętnie go kupię przy okazji, bo sobie trochę urozmaicę pielęgnację.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dbam dba, o biust! Miałam z tej serii kiedyś balsam do ciała ujędrniający z efektem chłodzenia fajnie się spisywał, a serum do biustu mam na razie z eveline ale chętnie sięgnę po jego skończeniu właśnie po te z verony :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Teraz używam jedynie maści na sutki, bo karmię, ale w ciąży używałam często balsamów do biustu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam kiedyś krem wyszczuplający tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  21. Co prawda raczej nie używam tego typu produktów, ale z drugiej strony dlaczego by nie spróbowac ;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś komentarz :)

Zawsze zaglądam na blogi, które mi podajecie!

Polub mój Fanpage na Facebooku, żeby być na bieżąco.

Copyright © 2014 Always believe in your beauty , Blogger