Dlaczego używanie kremów z filtrem jest ważne? Ochrona przed przebarwieniami i starzeniem się skóry | Vichy Ideal Soleil SPF 50

Przebarwienia, których możemy się nabawić przez słońce są różnorodne: plamy, piegi, wzmocnienie starych śladów po trądziku, dlatego niesamowicie ważne jest, żeby przed wyjściem na dwór - nawet gdy słońce nie praży! - użyć kremu z filtrem. Dziś krótko o filtrze, który używam przy swojej cerze z przebarwieniami potrądzikowymi i, który zapewnia mi spokój.

Wiele osób nie używa kremów z filtrem, ponieważ nie zdają sobie sprawy z tego jak bardzo są one ważne, a jeśli już, to sięgają po nie jedynie latem podczas największego słońca. BŁĄD. Trzeba pamiętać, że jesteśmy narażeni na promienie słoneczne również zimą lub jadąc autem, ponieważ wpadają one przez szyby. Oprócz przebarwień, wiadomo, że słońce może mieć ogromny udział w procesie starzenia się naszej skóry, co znaczy, że na naszej twarzy zaczną pojawiać się zmarszczki.


Jeśli mamy już przebarwienia potrądzikowe, powinniśmy używać mocnego filtru (30-50), ponieważ nasza skóra jest wtedy bardziej cienka i słońce jest w stanie naturalnie przyciemnić to, co my staramy się leczyć. 


Ja swoją twarz ochraniam dzięki Vichy Ideal Soleil z SPF 50. Jest to wersja matująca do skóry mieszanej i tłustej. Cena za 50 ml to około 50 zł. Nie jest to mało i sama przed kupnem zastanowiłam się tysiąc razy, ale przysięgam, że odrobina kremu wystarczy na delikatne pokrycie całej twarzy.

"Zapewnia wysoką ochronę dzięki formule wzbogaconej w MEXORYL® oraz MINERAŁY. Pomaga chronić skórę przed uszkodzeniami słonecznymi, przebarwieniami i jej przedwczesnym starzeniem się. Lekka konsystencja zapobiegająca błyszczeniu się skóry. Zawiera wzmacniającą i kojącą Wodę Termalną z Vichy. Skóra chroniona jest przed poparzeniem słonecznym i fotostarzeniem. Wyjątkowa, lekko pachnąca, wodoodporna, mleczna konsystencja. Szybko się wchłania, nie klei i nie pozostawia tłustej warstwy na skórze. Fotostabilny, wodoodporny, testowany dermatologicznie, bez parabenów, hipoalergiczny." 

Skład:

Aqua / Water, Alcohol Denat., Diisopropyl Sebacate, Silica , Butyl Methoxydibenzoylmethane, CI 77891/Titanium Dioxide, C12-15 Alkyl Benzoate, Octocrylene, Isopropyl Lauroyl Sarcosinate, Zea Mays Starch/Corn Starch, Ethylhexyl Triazone, Poly C10-30 Alkyl Acrylate, Glyceryl Stearate, Behenyl Alcohol, Methylene Bis-Benzotriazolyl Tetramethylbutylphenol [NANO]/Methylene Bis-Benzotriazolyl Tetramethylbutylphenol, Ammonium Polyacryldimethyltauramide/Ammonium Polyacryloyldimethyl Taurate, Caprylyl Glycol, Cetyl Alcohol, Decyl Glucoside, Disodium EDTA, Disodium Ethylene Dicocamide Peg-15 Disulfate, Drometrizole Trisiloxane, Glyceryl Stearate Citrate, Phenoxyethanol, Hialuronian sodu, Terephthalylidene Dicamphor Sulfonic Acid, Triethanolamine, Xanthan Gum, Parfum/Fragrance.

Co mogę o nim powiedzieć? Ma bardzo ładny zapach, lekko słodki, a może i nawet kwiatowy, na twarzy jest wyczuwalny jedynie przez kilka minut, więc nie będzie przeszkadzał wrażliwcom. Jego formuła jest wprost idealna, wiadomo jednak, że jest odrobinę bardziej gęsty, niż zwykły krem do twarzy. 

Zapewne większość z Was kojarzy kremy z filtrem jako tłuste, bielące twarz - ten jednak jest inny! Absolutnie nie bieli twarzy, jeśli nałożymy rozsądną ilość. Daje uczucie nawilżenia, a po chwili piękny mat, który nie tworzy skorupy na twarzy.

Moja twarz jest skłonna do zapychania, więc każdy nowy, niesprawdzony produkt powoduje niesamowity wysyp niedoskonałości. Po tym kremie tego nie mam, bardzo dobrze współpracuje on z moją trudną do okiełznania cerą. Po jego użyciu nakładam odrobinę podkładu, który również zawiera SPF - pamiętajcie jednak, że filtry nie sumują się! Przed słońcem chroni nas ten, który ma większą ochronę UVA/UVB. 

Krem sprawia, że każdy nałożony na niego produkt długo się utrzymuje i ładnie się prezentuje. Po przebywaniu na słońcu i umyciu twarzy nie jest ona nawet tknięta przez promienie - wygląda zdrowo, i promieniście, a zaczerwienienia jej nie towarzyszą. Przebarwienia nie ciemnieją a produkty, których używam wieczorami w celu ich rozjaśnienia mogą spokojnie działać.


Jeśli szukacie czegoś, co skutecznie ochroni Waszą cerę, postawcie na Vichy!



Używacie kremów z filtrem?




Zerknijcie na jeden z ostatnich postów, w którym pokazuję produkty, po które sięgam latem: letni makijaż.

8 komentarzy:

  1. Nie wyobrażam sobie życia bez filtrów, niestety vichy ma dla mnie zbyt chemiczny skład, mimo to uważam go za warty polecenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się cały czas zbieram do kupna filtru na twarz, ale ogólnie słońca bardzo omijam. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Używam,najważniejsze nie tylko latem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja jakoś w ciągu roku zapominam o filtrach :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Super taki kremik pod podkład. Latem nie można zapomnieć o ochronie ptrzeciwsłonecznej. No i jeśli ma fajny zapach to dodatkowy atut. Lubię produkty Vichy. Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jakoś zapominam używać takiego kremu, ale używam podkładów, które mają w sobie filtr :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaciekawiłaś mnie tą recenzją i kusi, żeby spróbować bo uwielbiam produkty z wysokim filtrem - nie cierpię się opalać ani być opalona.

    http://wszystkooczymmarzakobiety.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś komentarz :)

Zawsze zaglądam na blogi, które mi podajecie!

Polub mój Fanpage na Facebooku, żeby być na bieżąco.

Copyright © 2014 Always believe in your beauty , Blogger