Naturalna pianka do mycia twarzy za 15 zł / ORGANIC THERAPY / HIT!

Wszyscy wiedzą, że wysoka cena za kosmetyk nie gwarantuje nam, że będzie on idealny i sprawdzi się na naszej skórze. Z tymi tanimi jest tak, że nie szkoda nam pieniędzy na przetestowanie, bo kosztują grosze, a możemy zyskać perełkę! Tak też było w moim przypadku. Szukałam czegoś do mycia twarzy z rana, żeby się rozbudzić i delikatnie oczyścić po nocy. Trafiłam na piankę do twarzy Organic Therapy. Przeszukałam cały Internet (dosłownie, chyba każdą recenzję przeczytałam!) i nie natknęłam się na nic złego. Mało to, na Wizażu ma ona ocenę 4,7/5. To naprawdę dużo. Postanowiłam się skusić...


Bałam się o to, czy się u mnie sprawdzi, bo sami wiecie jak ciężko dopasować kosmetyk do mojej cery. 


"Pianka do mycia twarzy oczyszcza, zmiękcza i nawilża. Ekstrakt z arcydzięgla zawiera duże ilości witamin i minerałów. Posiada działanie regenerujące i odżywcze, przywraca skórze gładkość, miękkość, i naturalny blask. Olej z wiesiołka regeneruje, opóźnia pojawienie się pierwszych zmarszczek. Magnolia tonizuje a biała lilia zapobiega pojawieniu się zmarszczek i fotostarzeniu skóry. Nie zawiera SLS, SLES, parabenów, glikoli, ftalanów, silikonów, syntetycznych barwników."


SKŁAD:
-> arcydzięgiel
-> olej z wiesiołka
-> wyciąg z magnolii
-> wyciąg z lilii
-> substancja pianotwórcza (bardzo łagodna dla skóry)
-> gliceryna
-> glukozyd decylowy - ma łagodne działanie myjące
-> poliglukozyd kwasów oleju kokosowego - usuwa zanieczyszczenia
-> emolient tłusty
-> zapach
-> substancja konserwująca
-> kwas cytrynowy - rozjaśnia skórę

Jak widać, oprócz jednego emolientu i substancji konserwujących, skład jest naprawdę super! 



Piana jest gęsta i już dwie pompki wystarczą na umycie całej buzi (na zdjęciu jedna pompka). Po rozprowadzeniu robi się ona lekko kremowa, przez co mamy uczucie nawilżenia. Pachnie przepięknie - owocowo, jakby winogronem, co sprawia, że rano od razu mamy dobry humor!

PLUSY:
+ zapach
+ wydajność - używam 2,5 miesiąca i zużyłam 3/4 buteleczki
+ niezacinająca się pompka
+ delikatnie oczyszcza buzie - czasami używam jej do wstępnego zmycia podkładu, ale konieczne jest użycie innego żelu i płynu micelarnego
+ nie przesusza skóry
+ nie powoduje żadnych zaczerwienień
+ nie podrażnia przesuszonych miejsc na twarzy lub ran/wyprysków
+ sprawia, że skóra jest miękka w dotyku
+ delikatnie rozjaśnia przebarwienia
+ skóra jest gładka
+ zero ściągnięcia po umyciu!
+ skóra zdrowo wygląda

MINUSY:
- dostępność
- raz zmywałam nią oczy i delikatnie szczypały, ale ja nie używam żeli/pianek do buzi do tego celu, więc traktuję to jako pół minusika :) 


Przykładowe opinie z Wizaż:






Jak widać - pianka sprawdziła się u wielu osób, nie tylko u mnie ;-) Serdecznie polecam ją dla osób z cerą trądzikową, suchą, normalną, mieszaną, tłustą - KAŻDĄ! 



A Wy czego używacie do oczyszczania twarzy z rana?



9 komentarzy:

  1. Miałęm i nawet miło wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że tak późno trafiłam na jej recenzję, bo szukałam właśnie takiego produktu. Mam trądzikową cerę, a każdy kosmetyk do niej przeznaczony oczyszcza zbyt mocno. Znalazłam inną piankę, ale jak tylko się skończy to na pewno sięgnę po tą, którą polecasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinna się sprawdzić - sama mam cerę trądzikową :)

      Usuń
  3. Nigdy nie miałam kosmetyku w formule pianki jeśli chodzi o produkty myjące do twarzy. Jak skończę mój żel z Tołpy to może właśnie na piankę się zdecyduję.

    Pozdrawiam cieplutko :) Miłego popołudnia!

    OdpowiedzUsuń
  4. nie znam tej pianki, nie słyszałam nawet o niej. ;) a zapowiada się ciekawie, chociaż ja na mój żel do mycia twarzy nie narzekam, też robi fajną robotę. ;)
    pozdrawiam serdecznie.
    http://poprostumadusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam z nią styczności. Może kiedyś, gdy wykończę część zapasów... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę wypróbować jak tylko skończę poprzednie kosmetyki do twarzy

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś komentarz :)

Zawsze zaglądam na blogi, które mi podajecie!

Polub mój Fanpage na Facebooku, żeby być na bieżąco.

Copyright © 2014 Always believe in your beauty , Blogger