Polny Warkocz | Naturalny płyn do demakijażu i mazidło odżywcze

Naturalne produkty są coraz bardziej popularne. Dzięki Bogu moda na nie przeszła, teraz ta popularność rośnie głównie, dzięki większej świadomości kobiet, jeśli chodzi o pielęgnację. Polny Warkocz to stosunkowo młoda marka. Pisałam już o ich hydrolacie oczarowym i mazidle konopnym. Kosmetyki te używam po dzień dzisiejszy i wciąż bardzo je lubię. Dziś mam dla Was dwie nowości - naturalny płyn do demakijażu i mazidło odżywczo - kojące. Ciekawi, jak wyglądało moje drugie spotkanie z tą marką?


Jeśli chodzi o zapakowanie produktów to oczywiście 5+ :-) 

Rumiankowa esencja micelarna



"Rumiankowa esencja micelarna to naturalny, łagodny płyn do demakijażu twarzy i oczu. Delikatnie, lecz bardzo skutecznie usuwa makijaż. Hydrolat rumiankowy, zawarty w esencji łagodzi podrażnienia, działa kojąco. Polecany jest do wrażliwej skóry wokół oczu. D-pantenol oraz gliceryna roślinna regulują poziom nawilżenia, przeciwdziałają nadmiernemu wysuszeniu naskórka."
Skład:

Woda, Hydrolat z Rumianku Rzymskiego, Gliceryna Roślinna, Pantenol, Kwas Dehydrooctowy (układ konserwujący rekomendowany przez Eco-cert do stosowania w kosmetykach organicznych), Alkohol Benzynowy (układ konserwujący rekomendowany przez Eco-cert do stosowania w kosmetykach organicznych).
Nie wiem jak Wy, ale ja od dawna robię mojej skórze okłady z rumianku, więc wiedziałam, że ten płyn będzie strzałem w dziesiątkę. Używałam go jako tonik i jako micel. Jako tonik spisywał się super. Był bardzo delikatny, a przez rumianek i pantenol skóra była nawilżona, i odżywiona. Szybko przywracał skórze prawidłowe PH i jakiekolwiek uczucie ściągnięcia po wcześniejszym demakijażu znikało w mgnieniu oka. Jako płyn micelarny natomiast, spisywał się.. też super! :-) Akurat tak się złożyło, że mój micel z Garniera się skończył i przez kilka dni używałam właśnie tego płynu. Kompletnie nie szczypał w oczy i nie powodował zamglenia. Dobrze zmywał podkład oraz produkty do makijażu oczu. Z chęcią kupiłabym go jeszcze raz, gdyby dostępna była większa pojemność, ponieważ tutaj mamy tylko 100 ml za cenę 11,50 złEco Drogerii. 

Mazidło odżywczo - kojące



"Mazidło Odżywczo Kojące, którego receptura sformułowana została wyłącznie w oparciu o wyselekcjonowane składniki naturalne, stworzone zostało z myślą o codziennej pielęgnacji cery wymagającej regeneracji. Jest doskonałym rozwiązaniem dla zniszczonej, zszarzałej, ziemistej, pozbawionej blasku i energii skóry, wymagającej szczególnie intensywnej i jednocześnie delikatnej pielęgnacji. Mazidło doskonale sprawdzi się przed snem, uspokoi, ukoi, rozluźni napiętą i zmęczoną skórę. Niewielka ilość sukcesywnie aplikowana na oczyszczoną skórę uzupełni niedobory pożądanych składników i substancji odżywczych, przywracając równowagę i przynosząc wymierne korzyści skórze zniszczonej, regularnie narażonej na szkodliwy wpływ czynników środowiskowych i stresu. Mazidło Odżywczo Kojące to gęsty krem o strukturze piankowej, która po aplikacji zamienia się w kremowe masełko."

Skład:

Masło Shea, Olej ze Słodkich Migdałów, Korzeń Tarczycy Bajkalskiej, Olej z nasion Maku Polnego, Witamina E, Naturalny olejek May Chang, zapachy.

Skład jest bardzo dobry, oprócz zapachów, które są na jego końcu i mogą uczulać. Wszystko, czego potrzebuje skóra pozbawiona plasku i przesuszona. Olej ze słodkich migdałów, olej z nasion maku, no i witamina E! Naprawdę - cudowne połączenie :-) 

Konsystencja mazidła jest identyczna jak poprzedniego, które opisywałam. Mazidło wygląda jak pianka i takie też mamy uczucie, kiedy go dotykamy. Jest bardzo wydajne i tłuste, wystarczy odrobina, by posmarować wybraną część ciała.



Jeśli chodzi o ten kosmetyk, niestety nie zauważyłam różnicy między nim a mazidłem konopnym. Sprawdza się fajnie jako nawilżacz, czasami nawet myję nim buzię. Efekt? Gładka, miękka w dotyku skóra, która wygląda zdrowo! Można używać go też jako maseczkę, czyli nałożyć grubszą warstwę na kilka minut lub cienką na noc. Nie powoduje żadnych reakcji alergicznych, nie zapycha (nie zauważyłam tego na mojej skórze trądzikowej z atopowym zapaleniem skóry!). Nadaje się też do stosowania na wybrane części ciała, które potrzebują nawilżenia - łokcie, kolana, nawet pośladki czy stopy :-) Można kombinować, ponieważ jest to produkt totalnie uniwersalny i dlatego tak bardzo lubię zarówno jego, jak i jego brata - mazidło konopne. Cena? 34 zł za 50 ml. Pojemność wydaje się być mała, ale patrząc na wydajność nie ma co sobie żałować, tylko kupować! :-)



A Wy znacie te produkty? Jeśli nie i coś wpadło Wam w oko, poniżej macie kod na -10% w Eco Drogerii.

Fakt, że produkty dostałam za darmo, nie wpłynął na moją opinię.






12 komentarzy:

  1. Te kosmetyki od dłuższego czasu mnie kuszą, ale zgromadzone zapasy nie pozwalają mi się z nimi zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale świetna szata graficzna tych kosmetyków:D odrazu kuszą :D ale pierwsze co o nich słysze

    OdpowiedzUsuń
  3. Z firmą nie miałam do czynienia, ale już sama nazwa zachwyca:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szukałam fajnego kremu i znalazłam konopny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już wiele pozytywnych opinii na ich temat widziałam. Z chęcią bym przetestowała. Kojarzą mi się z naturą. Pozdrawiam! Miłego dnia! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Esencja micelarna jest naprawdę kusząca, czytałam jej pozytywne recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. tych produktów nie znam...

    OdpowiedzUsuń
  8. ale te produkty mają fajne składy :-D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam aktualnie małe zapasiki ale pamiętam o tych warkoczach ;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś komentarz :)

Zawsze zaglądam na blogi, które mi podajecie!

Polub mój Fanpage na Facebooku, żeby być na bieżąco.

Copyright © 2014 Always believe in your beauty , Blogger