Najlepszy balsam brązujący || Lirene Bronze Collection

Cześć wszystkim! Och, nawet nie wiecie jak ciężko jest znaleźć czas na napisanie tutaj czegoś. Nie myślcie jednak, że niczego nowego nie testuję, wręcz przeciwnie - testuję dla Was sporo nowości, w tym chyba dwa nowe hity. Z ręką na sercu! ;-) Dziś mam dla Was ulubieńca ostatniego miesiąca, czyli balsam brązujący od Lirene dla jasnej karnacji. Jest to mój pierwszy tego typu balsam w życiu. Jestem blada jak ściana (a może i nawet bardziej? ;), ale tej wiosny postanowiłam się lekko opalić. Co z tego wyszło?

Kupując ten balsam sama nie wiedziałam czego mogę się spodziewać, jako osoba, która nigdy nie testowała żadnego rodzaju samoopalaczy. Już po pierwszym użyciu wiedziałam, że nie ma się czego bać ;-) Za 250 ml balsamu brązującego musimy zapłacić 17 zł. Czasami zdarzają się promocje w Rossmannie, wówczas możemy go dorwać za 9,99 zł.


Od producenta:

"Efekt  złocistej i zdrowo wyglądającej opalenizny, nawilżona, i miękka w dotyku skóra. Balsam brązujący pozwala stopniowo uzyskać atrakcyjną, złocistą opaleniznę w naturalnym odcieniu, dopasowanym do jasnej karnacji. Dzięki specjalnej formule idealnie się rozprowadza, zapewniając równomierną aplikację oraz efekt pięknej opalenizny bez smug i przebarwień. Przyjemny zapach kawy minimalizuje odczuwanie charakterystycznego zapachu samoopalacza. Zawarte w balsamie składniki aktywne zapewniają intensywną pielęgnację skóry ciała. Masło shea oraz masło z kakaowca nawilżają, odżywiają i wygładzają skórę, pozostawiając ją miękką w dotyku. Ekstrakt z bursztynu poprawia kondycję skóry i wzmacnia kolor opalenizny." 


+ Balsam jest bardzo wydajny, używam od ponad miesiąca co trzeci dzień na całe ciało i jest go jeszcze połowa w buteleczce.
+ PRZEPIĘKNIE pachnie wanilią i kakao. Kompletnie nie czuć smrodku samoopalacza. Zapach jest intensywnie słodki i długo utrzymuje się na ciele (jeśli Wasz facet nie lubi zapachu wanilii, nie używajcie tego przy nim. Mój trochę narzekał ;-)
+ Cena 
+ Efekt opalenizny pojawia się już po trzecim dniu stosowania i jest wystarczający, przynajmniej dla mnie - osoby z bardzo jasną skórą
+ Brak jakichkolwiek smug
+ Balsam nie brudzi ubrań
+ Szybko się wchłania
+ Skóra jest wygładzona, cudownie miękka w dotyku, wygląda zdrowiej
+ Brak pomarańczowego odcienia
+ Opalenizna utrzymuje się dopóki nie użyjemy peelingu
+ Podczas peelingu wszystko bez problemu równomiernie schodzi
+ Ogromny komfort stosowania - można robić to z zamkniętymi oczami ;-)
+ BRAK JAKICHKOLWIEK MINUSÓW

Jestem zakochana w tym produkcie :-) Nigdy bym nie pomyślała, że tak bardzo polubię się z jakimkolwiek samoopalaczem. Zachwyca mnie wygląd skóry po jego użyciu. Jeśli jesteście bardzo bladymi osobami, z całego serca polecam Wam wypróbowanie tej wersji balsamu :-) Nie zrobiłam zdjęcia efektów, ponieważ ostatnio tak pochmurno za oknem, że nijak nie dało się tego uchwycić aparatem. 



A Wy lubicie balsamy brązujące?


10 komentarzy:

  1. Same plusy... WOW! Muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka pozytywna opinia! Koniecznie muszę zakupić i sprawdzić go na sobie. Dziś spojrzałam na moje blade nogi i zdecydowanie taki produkt by się im przydał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siedziałam trochę nad tą recenzją i naprawdę nie mogłam znaleźć żadnych minusów;) Mam nadzieję, że u Ciebie też się sprawdzi!

      Usuń
  3. No popatrz, a ja się go bałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w końcu użyłaś, czy nie?;)

      Usuń
  4. Juz wczoraj chciałam go kupic, ale umknęło. Dzis utwierdziłam sie w postanowieniu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie próbowałam balsamów brązujących.
    Nie mam doświadczenia. Jakoś szczególnie nie czuję potrzeby ich używania.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używam balsamów brązujących, kilka razy się nimi rozczarowałam i wole ich unikać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyż z tej firmy miałam bodajże balsam o zapachu kawy. Całkiem dobrze go wspominam :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś komentarz :)

Zawsze zaglądam na blogi, które mi podajecie!

Polub mój Fanpage na Facebooku, żeby być na bieżąco.

Copyright © 2014 Always believe in your beauty , Blogger